Obserwuj nas

 

 

Bez wątpienia żyjemy w świecie dziwnych myszy. W ciągu ostatniego roku zobaczyliśmy kilka zaskakujących oblicz tego przedmiotu. Była już mysz z piętnastoma przyciskami, mysz w kształcie półsfery,  Magiczna Mysz Apple. Mimo tego bogactwa wzorów i funkcji myszka G-point wyróżnia się nietypową dla myszy komputerowych formą. Elektroniczna wulwa i nonszalancko odsłonięta wagina umożliwiają manualną eksplorację.

 

Andy Kurovets obdarował namiastką erotycznych doświadczeń tych, którzy mogą tylko pomarzyć o seksie. Mechaniczny odpowiednik łechtaczki w myszy G-Point umożliwia przewijanie (scroll). Naciśnięcie punktu G odsyła na ulubioną stronę, lub uruchamia określoną aplikację. Warto zauważyć, że mysz G-Point oddaje kobiecą anatomię w pewnym uproszczeniu. Punkt G podany jest tutaj na tacy i aby go dotknąć nie trzeba wykonywać palcem gestu „chodź do mnie”.

 

Mysz G-Point to jeszcze prototyp. Przed rozpoczęciem seryjnej produkcji można podpowiedzieć jej twórcy nowe koncepcyjne rozwiązania. W G-Point 2.0 punkt G mógłby mieć rekonfigurowalną lokalizację i wrażliwość dla różnych użytkowników.  Jego naciśnięcie powinno skutkować zaskakującymi reakcjami, np. natychmiastowym wprowadzeniem komputera w tryb uśpienia, lub uruchomieniem sygnału alarmu przy maksymalnej głośności. Obcowanie z waginalną formą wymaga szczególnej oprawy, ale i bez tych fajerwerków mysz G-Point cieszy oko.

 

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

# bagienka 9 lat temu
całkiem zgrabna i te opływowe linie . Lepsza taka myszka niż obleśne cycate podkładki pod mysz.
# wolny myśliciel 9 lat temu
Do wersji 2.0 (albo może 3.0) proponowałbym dodanie możliwości obsługi "scrolla" i g-spota językiem. Już widzę zastępy facetów wczytujących baaaaaaaaaardzo długie strony
# r do b 8 lat temu
chcę to, lubię to. Śliczna jest. Wie ktoś, czy jest już w sprzedaży?
# azazallo 8 lat temu
też pożądam
# Shogun 6 lat temu
Gdzie można to cudo kupić?