Obserwuj nas



Podczas trwającego od 30 do 45 min. zabiegu vulva (ładniejsze określenie sromu) poddawana jest kojącemu działaniu pary z wrzącego naparu z bylicy pospolitej, piołunu i innych chińskich ziół. Kobieta siedzi nad gorącą mieszanką ziołową na specjalnym stelażu w formie stołka bez siedziska. Temperatura płynu jest kontrolowana, by kuracjuszce nie stała się krzywda. Zabieg kosztuje od 20 do 50 dolarów i cieszy się dużą popularnością wśród kobiet.

Jedna z klientek waginalnego SPA, 45-letnia kobieta twierdzi, że po pięciu zabiegach „V-Steam” zaszła w ciążę, choć o dziecko starała się bezskutecznie od trzech lat. Historia jest prawdziwa, lecz nie została sprawdzona naukowo. Można przypuszczać, że jest to jedna z tych opowieści, w których relaks pomógł poczęciu dziecka.
Kuracja „Chai-Yok” w istocie pomaga w leczeniu niepłodności, reguluje cykle i gospodarkę  hormonalną, usuwa toksyny, zwalcza infekcje, odżywia błony śluzowe poprzez wzrost ich ukrwienia, znosi napięcie, pomaga przy skurczach menstruacyjnych i leczy z oziębłości płciowej. Moc waginalnej kąpieli parowej drzemie w ziołach. Najważniejszymi składnikami naparu „Chai-Yok” jest piołun i bylica pospolita.

Piołun to roślina o wielowiekowej tradycji w ziołolecznictwie, a także przemyśle monopolowym. Popularny niegdyś absynt, czyli piołunówka, stał się obiektem legend i do dziś posiada zagorzałych zwolenników, chociaż jest niezdrowy i wielu krajach zabroniony.
Piołun to zioło o działaniu antyseptycznym, używane przy problemach gastrycznych, gorączce, czy bólach ciążowych.

Bylica pospolita to zioło o podobnym, tylko znacznie słabszym działaniu do piołunu. Jest wykorzystywana w chińskiej medycynie od wieków m.in. pomocniczo w wymuszeniu  prawidłowego ułożenia płodu. Bylica powoduje także skurcze macicy i jest używana jako środek aborcyjny.

Ginekolodzy nie widzą niczego groźnego w kuracji parowej pochwy. Wagina znana jest ze swoich dużych właściwości absorpcyjnych, które wykorzystywane są w leczeniu infekcji i zaburzeń hormonalnych. Toteż nie można odmówić skuteczności metodzie „V-Steam”. Waginalna kąpiel parowa ma też pewną przewagę nad irygacjami i nasiadówkami – jest ona dużo łagodniejsza dla naturalnej flory bakteryjnej pochwy.

Polskie waginy muszą jeszcze poczekać na parówki, lub zadowolić się tymi z mięsnego. Cierpliwości siostry :)

 

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

# wiolla 9 lat temu
spróbowałabym takiego relaksu :) Nie łykam prochów przeciwbólowych, bo jak każdy wie to niezły syf, ale wiele bym dała za zdrową metodę łagodzenia bólów menstruacyjnych.

a Absynt uwielbiam i pewnie nie jest on bardziej szkodliwy od apapu :)
# brutal 9 lat temu
a ja tam mógłbym być pracownikiem takiego spa z kontrolować temperaturę takiego wywaru krążąc pod tymi dziurawymi taboretami
# anka12 9 lat temu
nie lubię tego ciśnienia na SPA, ale wierzę w mądrość wschodnich kultur i moc ziół. Za metodą przemawiają wróżki nawiedzające absynt. Tam gdzie piołun, tam i one
# trampEk 8 lat temu
spa dla samochodów, spa dla cipek
mój anus też chce spa. Kto mi tam nachucha?
# mamarae 8 lat temu
a ja mam pytanie, czy taki zabieg można przeprowadzić jak się bierze globulki dopochwowe? tym bakteriom się nic nie stanie złego przez tą parę?