Obserwuj nas

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

# auka 10 lat temu
świetny artykuł. Popieram sens istnienia tego portalu. Nie wiedziałam wiele, o tym co dzieje się z ciałem kobiety po porodzie. Byłam zaskoczona i przygnębiona. Długo walczyłam z pofałdowanym brzuchem jaki został mi po ciąży. Zawsze byłm szczupła i nie przytyłam wiele w ciąży. Waga po porodzie malała mi ładnie, ale brzuch pozostał i walczyłam z nim rok. Skóra nadal nie jest tak jędrna jak przed porodem. Nie wierzę, że kobieta w dwa tygodnie po porodzie może mieć płaski brzuch.
# niula 10 lat temu
BARDZO DOBRY ARTYKUŁ!!! Tylko prawda potrafi kobiety przygotować na zmiany. Bywa różnie, moja siostra strasznie zmieniła się po ciąży. Ma rozstępy i brzuszek stracił kształt i jędrność. Miałam więcej szczęścia. Ginekolog mówił mi, że dużo zależy od poziomu hormonów. Czasem kobiety nie mają wpływu na to, co z nimi uczyni ciąża.
Zaburzony zostaje metabolizm, krążenie, kobieta puchnie, zatrzymuje toksyny. Ciało potrafi zmienić się trwale. Wielu myśli, że się objadała, nie miała dość ruchu. To bzdura. Moja siostra była bardzo aktywna w ciąży, miała zbilansowaną dietę, wcześniej uprawiała sport i miała śliczne umieśnione ciało, jednak hormony zrobiły swoje. Pamiętam jej bezradność w ciąży i walkę po porodzie. Te, które miały więcej szczęścia nie zrozumieją takich problemów.
# bzzz 10 lat temu
a ja pierdziu... smutne to
# rysiek 10 lat temu
moja żona przechodziła koszmar po porodzie. Tylko mały i chyba ja trzymaliśmy ją przy życiu. Miała depresję i to nie tylko poporodową. Latami nie mogła zaakceptować swojego wyglądu. Koszmar. Lekarze, antydepresanty, długie wycofanie z życia towarzyskiego. Do dziś nie lubi siebie. Myślę, że kobiety powinny wiedzieć, co może je spotkać po porodzie, jak mogą zmienić się ich ciała. Nie zawsze powrót do formy i dawnej figury jest możliwy. My o dziecko staraliśmy się długo, hormony przyjmowane przez żonę całkiem rozregulowały jej organizm. Wszystko wymknęło się spod kontroli. Kochamy naszego Jaśka, ale żałuję, że moja żona przez to wszystko przechodzi.
# ovilla 10 lat temu
ten temat to wciąż temat tabu. O "efektach ubocznych" ciąży nie mówi się wiele. Gdzieś jest zakodowana w ludziach propaganda macierzyństwa. O ciemnych stronach trzeba milczeć, by nie zrazić potencjalnych zainteresowanych. Nawet nasze matki nas oszukują. To nic dobrego. Myślę, że to największe zakłamanie dotyczące kobiet i ich fizjologii.
Mam dziecko, ale w tych trudnych dla mnie chwilach akceptacji odmienionego ciała była samotna. Idea portalu, o którym piszecie jest świetna. Bardzo dobrze, że o nim piszecie. Uwielbiam waszą stronę i gratuluję trafionej nazwy. Gdy gadam z koleżankami o waszych artach, to słowo "wagina" nabiera innego znaczenia i oswaja się je. Popieram was
# szila 10 lat temu
prawda bywa niewygodna. Od tego tematu się ucieka. Dobrze, że kobiety przemówiły i wyszły z podziemia
# wolny myśliciel 10 lat temu
W Polsce uskutecznia się „politykę naganiaczy” na posiadanie dzieci. Nawet ginekolog nie potrafi zrozumieć, że nie chce posiadać się potomstwa. Kryteria są jasne masz tyle i tyle lat to już powinnaś mieć gromadkę dzieci. Najgorsze jest to, że nikt nawet lekarz nie uświadamia kobiety jak ciąża i macierzyństwo wpłyną na jej ciało i wygląd.
Wierzę, że część kobiet po porodzie jest w stanie wrócić do dawnej sylwetki i wyglądu ale z małą lub dużą pomocą chirurgii plastycznej.
A wystarczy tak mało: chwila zastanowienia
# Kasiula 8 lat temu
Chirurgia wcale nie jest potrzebna,wystarczy akceptacja samej siebie.
# szila 10 lat temu
gdy ciężarna kobieta martwi się o swoje krocze i to co może je spotkać podczas porodu naturalnego, od bliskich słyszy tylko kity, że krocza się nie nacina, że ono nie pęka i wcale to tak bardzo nie boli ten poród. Jak taka kobieta ma sobie radzić z wątpliwościami? Jak psychicznie i fizycznie przygotować się do porodu? Wszak z bliskimi szczerze nie może o swoich lękach porozmawiać.
# pan Tofel 10 lat temu
Nigdy nie zrozumiem parcia bliskich na to by ktoś zdecydował się na dzieciaka. Rozumiem, że ktoś ma parcie i sam tego che, ale żeby ktoś (nawet bliski) miał ingerować w tak osobiste sprawy? Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeśli już ktoś dorobi się bachora, bardzo często staje się orędownikiem "dobrej nowiny". Z takimi osobami nie da się już porozmawiać na tematy niezwiązane z pieluchami i obsranymi tyłkami
Istnieje wtedy tylko jedna i najwyższa prawda...
# szpenio 9 lat temu
dLe hihihi hy joL
# szpenio 9 lat temu
jest seks
# szpenio 9 lat temu
jest sesks Dk j h g g
# uuuuuuuuu 7 lat temu
# Paola 7 lat temu
Nikt nie potrafi wpedzic matki w kompleksy i poczucie winy skuteczniej niz inna matka! Mialas cesarke? Nie rodzilas! Nie karmisz piersia? Jestes zla matka! Dbasz o wyglad? Jestes zla matka! Zatrudnilas nianie? Jestes zla matka! Chcesz, od czasu do czasu, pojsc z kolezankami na dirnka i plotki? Jestes zla matka!!! Itp. itd.
Osobiscie wieksze zagrozenie widze w stereotypie Matki-Polki, niz w wizerunku kobiety, jaki promoja media...