Obserwuj nas



Problem nazywany „bezpłodnością halachiczną” wynika z ingerencji praw religijnych w rytm aktywności seksualnej małżeństw – według praw Halacha każda kobieta przez pierwsze 12 dni cyklu menstruacyjnego ma zakaz uprawiania seksu. Restrykcyjne prawo wywodzi się z Tory, w której zapisano, że kobieta nie może współżyć z mężem podczas miesiączki. Z powodu nieczystości kobieta po ustaniu krwawienia musi odbyć okres oczyszczenia i dopiero po rytualnej kąpieli, zwanej mikveh, wolno jej współżyć z partnerem. Zgodnie ze starymi regułami, kobiety przystępowały do mikveh w kilka dni po miesiączce. Jak podaje gazeta Forward, reguły te zostały doprecyzowane w Talmudzie przez rabinów – wedle tamtejszych zapisów kobieta może przystąpić do mikveh 7 dni po ustaniu krwawienia. Przyjęto, że czas trwania miesiączki wynosi 5 dni, co po uwzględnieniu tygodniowego czasu oczyszczania, narzuca kobietom 12 dni seksualnej wstrzemięźliwości podczas cyklu.
U większości kobiet, u których cykle miesiączkowe trwają w przybliżeniu 28 dni owulacja występuje ok. 14 dnia cyklu (na 13-15 dni przed następnym krwawieniem). Problem „bezpłodności halachicznej” pojawia się u kobiet, których cykl menstruacyjny odbiega od przyjętej normy, powodując owulację przed 12 dniem cyklu. W praktyce kobiety te pozbawione są przez regułę religijną możliwości uprawiania seksu w czasie swojej najwyższej płodności, co znacznie utrudnia, lub wręcz uniemożliwia, zajście w ciążę.

Problem „bezpłodności halachicznej” nie istniałby, gdyby zapisy Talmudu nie były interpretowane w ścisły sposób, a przynajmniej dostosowane by były do indywidualnego rytmu ciała każdej kobiety. Niestety konserwatywni rabini są z reguły nieustępliwi i niezwykle rzadko pozwalają kobietom na „dostosowanie”  długości czasu oczyszczenia do indywidualnego cyklu miesięcznego. Kobiety zaś nie chcą łamać obowiązujących praw nawet jeśli chęć posiadania potomka jest dla nich bardzo ważna.

Dr. Richard Grazi, zajmujący się od 25 lat leczeniem bezpłodności u ortodoksyjnych Żydówek, doskonale wie, iż próba przekonania kobiety by udała się na rytualną kąpiel przed 12 dniem cyklu jest z góry skazana na porażkę.

W przypadku „bezpłodności halachicznej” pewnym ratunkiem jest terapia hormonalna, która może opóźnić moment wystąpienia owulacji. Jeśli ten sposób nie przynosi rezultatów, kobietom przepisywane są leki stymulujące rozwój jajeczek. W skrajnych przypadkach przepisywany jest wstrzymujący owulację Lupron, a następnie seria zastrzyków hormonalnych, stymulujących jajniki do wzmożonej produkcji komórek jajowych. Te złożone procedury przesuwają moment owulacji i zwiększają prawdopodobieństwo zapłodnienia.

Gdy wspomniane metody zawiodą pozostaje jedynie sztuczne zapłodnienie, które według wielu rabinów może „wywołać duchową krzywdę u dziecka”. W przypadku inseminacji małżonkowie muszą ominąć kolejne religijne przeszkody. Pewnym medycznym wyzwaniem jest zdobycie ejakulatu ojca, który przez wzgląd na wiarę nie może się masturbować. W celu pobrania nasienia stosuje się podczas stosunku płciowego „kondom medyczny”, ale i tu powstaje problem, gdyż judaizm zakazuje stosowania prezerwatyw. Dlatego też małżonkowie robią w prezerwatywie dziurkę by stosunek odbył się „po bożemu”.

Pewną ciekawostką jest fakt, że wszystkie zabiegi stymulacji owulacji jak i te związane z inseminacją mogą być wykonywane w „okresie nieczystości kobiety”.
Najdziwniejsze jest to, że w pewnym sensie wszystkie metody radzenia sobie z „bezpłodnością halachiczną” są „wbrew Bogu” - dlaczego zatem po prostu nie skorzystać z mikveh wcześniej i zaoszczędzić sobie problemów?

 

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

# chadrian 7 lat temu
Wszyscy wciąż o islamie i obrzezaniu ale ten artykuł pokazuje, że i judaizm wiele złego robi kobietom. To dla mnie niepojęte jak dalece można kontrolować i ograniczać czyjeś życie. Nigdy nie zgodziłbym się na takie traktowanie własnej żony. To nienormalne. Jacyś ludzie w swym obłędzie wymyślili i spisali Halacha. Kim byli? Kto dał im prawo do niszczenia życia innych? W imię czego? Kobieta miesiączkuje, a krew jest tylko krwią. Piją krew baranka i boją się dotknąć miesiączkującej kobiety. Obrzezanie chłopców to też barbarzyństwo. Po co to wszystko? Mnie się to w głowie nie mieści.
# Hscfhasc 7 lat temu
Kolejna bzdura propagowana przez antysemitow
# klon 6 lat temu
W Polsce przed wojną Żydzi słynęli z handlu ludźmi - niemal wszystkie przedwojenne burdele były żydowskie. Wiadomo Polki były i są piękne to się żydki wzięli za handel i sprzedawali polskie dziewczyny.
Teraz się dziwią Polacy, że Michnik, Olbrychski czy Olejnik bronią Fibaka. Dla nich to nic strasznego handlować istotami, którymi gardzą, a to że mają Polaków w pogardzie już nieraz pokazali. To są faszyści i czas zacząć stawiać im czoła. Nie możemy być więcej zastraszani i terroryzowani nadużywanym słowem antysemityzm. Mówmy o nich prawdę i nie dajmy się oczerniać. Polacy słyną z tolerancji i honoru ale już dawno granice naszej gościnności zostały przekroczone. Nie dajmy się ogłupiać.