Obserwuj nas



Jest tani, prosty w obsłudze i skuteczny. Koszt podręcznego laboratorium, przez badaczy nazwanego mChipem, będzie wynosił od około jednego do trzech dolarów. Dla porównania testy starej generacji, o mniejszej skuteczności kosztują więcej niż cztery dolary.

Od lat dostępne są testy na HIV, które dają wyniki w ciągu 30 minut, tyle że wiele z nich opiera się na starej, liczącej dziesiątki lat metodzie, tzw. teście paskowym w technice przepływu poziomego. Polega on na umieszczeniu próbki krwi lub wydzieliny ustnej na pasku papieru, co podobnie jak w przypadku testu ciążowego skutkuje pojawieniem się kolorowej kreski, która wykazuje obecność lub brak choroby.
Testy paskowe nie zdają jednak egzaminu, kiedy w grę wchodzi wykrywanie kilku różnych infekcji. Dlatego wielu mieszkańców krajów rozwijających się musi poddawać się kosztownym i czasochłonnym badaniom laboratoryjnym.
Testy nowego typu pozwolą szybciej i taniej wykrywać zaraźliwe choroby, które są plagą rozwijających się krajów.

– To wielki krok – mówi Doris Rouse, wiceprezes instytutu RTI International, który specjalizuje się w globalnych technologiach z zakresu zdrowia, lecz nie był zaangażowany w badania nad testem. – Najważniejsze jest to, że jest to mały, wytrzymały i prosty w użyciu przyrząd, który nie wymaga specjalistycznej infrastruktury ani wyszkolonego personelu – dodaje Rouse.

Prototyp mChip sprawdzano w Rwandzie, gdzie według danych WHO, około 3 proc. dorosłej populacji jest zarażona wirusem HIV. W trakcie prób praktycznych mChip wykrywał zarażenie wirusem HIV z dokładnością 95 proc. W przypadku bakterii kiły precyzyjność wyników sięgała 76 procent. Generalnie test dowiódł swojej skuteczności, i to w trudnych warunkach, jak twierdzi Samuel Sia, inżynier biomedyczny na Uniwersytecie Columbia i jeden z autorów badań.

Zdaniem wynalazców, mChip ma początkowo pomóc przede wszystkim ciężarnym kobietom w Afryce. Urządzenie to pozwoli lepiej zapobiegać przenoszeniu wirusa HIV z matki na dziecko.

W przyszłości, dzięki podziałowi na 10 stref,  mChip będzie mógł wykonywać równocześnie testy na  wiele chorób. Urządzenie to ma wykrywać zapalenie wątroby typu B i C, opryszczkę, rzeżączkę i chlamydię. Wszystkie te choroby często występują w połączeniu z HIV, a trudno znaleźć wiarygodne i tanie testy, które pozwalają je wykryć. Teraz wszystkie te infekcje może wykrywać jedno i to samo urządzenie, przy użyciu tej samej, niewielkiej ilości krwi, którą można uzyskać lekko nakłuwając skórę.

źródła: The Washington Post, Polskie Radio

 

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

# bzimu 8 lat temu
niebawem przygodny seks będzie się zaczynał od nakłucia i testu krwi. Dobrze by było móc nosić ten chip obok gumki
# jollanta 8 lat temu
pomysłowe, ale czy aby na pewno cena 3 dolarów za test nie będzie zaporowa w krajach najbardziej dotkniętych przez HIV?
# krzych 8 lat temu
dla biednego Afrykańczyka, to może być spory wydatek. Powinni w Afryce refundować te testy. Niby to jakieś światełko w tunelu, ale nie przełom. W Afryce faceci nie chcą używać gumek. Test krwi to musztarda po obiedzie i nie wierzę, że rozwiąże on problem HIV. Załatwi to edukacja, wzrost świadomości i prezerwatywy.
# Anula 8 lat temu
Na litość Boską, nie "zaRazić", tylko zaKazić". HIV nie można się zarazić, tylko zakazić i można myć zakażonym, a nie zarażonym! Ile jeszcze czasu minie, zanim wreszcie ludzie będą pisać poprawnie?!