wagina logo

Dzieci szczęścia nie dają

  • Napisane przez  julunga
  • Posted on:  poniedziałek, 15 czerwiec 2009 | Komentarzy (13)
Ekonomista z brytyjskiego University of York, dr Nattuvudh Powdthavee postanowił sprawdzić teoretycznie, czy posiadanie dzieci przyczynia się do naszego szczęścia.
dzidzia
Po przestudiowaniu stosownej literatury stwierdził w opublikowanym w "The Psychologist" artykule, że "uprawiający nauki społeczne badacze znaleźli nieomal zerowy związek między posiadaniem potomstwa i zadowoleniem z życia." Sam dr Powdthavee jest bezdzietny i zapewne przeprowadzone studia nie zachęcą go do powiększenia rodziny.

źródło: Wiedza i życie







Wagina jak łyk wina. Rozkoszuj się nią ze znajomymi ekstatycznie, orgiastycznie.
4.8 na 5 na podstawie 129 głosów

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

pan Tofel
# pan Tofel 10 lat temu
Po napisaniu szeregu publikacji :Pdoszedłem do wniosku, że posiadanie dzieci jest jak najbardziej skorelowane... ale z niezadowoleniem z życia :-)
+3
kalina
# kalina 10 lat temu
moja odpowiedzi.a,moze wiekszość czytajacych mnie potępi.mam 52 lataco raz bardziej dochodze do wniosku,ze dzieci to wcale nie koniecznie trzeba mieć......mam 3 dzieci.
+1
mrymru
# mrymru 10 lat temu
Najważniejsza jest szczerość. Tylko obłuda rani. Każdy ma z nas prawo do swojego sposobu na życie. Wokół pompuje się w nas ideał rodziny, a prawda jest taka, że dzieciaki to wyrzeczenia i nie jest egoizmem rezygnacja z potomstwa. Każdy z nas ma inne priorytety. Są ludzie, którzy poświęcają się pracy, nauce, szeroko pojętemu dobru. Realizują się w inny sposób, kosztem życia prywatnego, snu, wygód. Ich poświęcenie jest tak samo potrzebne jak poświęcanie dzieciakom, a może nawet bardziej sensowne. Prokreacja to nic nadzwyczajnego. Wiele moich rówieśniczek mówi mi bym miała dziecko, bo na starość będę samotna i nie będzie miał mi kto szklanki wody podać. Jeśli to jest powód na powoływanie kogoś do życia, to ja dziękuje. Niejedna matka i ojciec dokonują żywota w samotności.
+2
zombria
# zombria 10 lat temu
w dzieciarnię trzeba inwestować swój czas. Egzemplarze rozpłodowe są przez to głupsze od swoich bezdzietnych rówieśników. Rodzice niemal cały swój trud skupiają na rozwoju pociech i sami uwsteczniają się okropnie. Do tego ludzi jest zdecydowanie za dużo na świece i nasza rasa to już plaga dla Ziemi. Trzeba zacząć obowiązkową sterylizację. Czas ograniczyć zdecydowanie populację ludzką.
+1
mrymru
# mrymru 10 lat temu
Zombria, czytasz w moich myślach. Całkowicie zgadzam się z przymusową sterylizacją i z ograniczeniem prawa do rozmnażania ludzi. Regulujemy przyrost naturalny różnych gatunków, a nie widzimy, że sami nadmiernie się rozmnożyliśmy. Trudno zarządzaać odstrzał słabszych osobników, ;-)) , ale normy w rozmnażaniu są całkiem rozsądne i humanitarne. Gospodarka i ekonomia napędza machinę ludzkiej produkcji. Już dawno przekroczyliśmy pewną masę krytyczną. Do tego chronimy siebie jak nie wiem co. Podtrzymywanie życia nawet wegetatywnego, ograniczenie dostępu do aborcji i eutanazji. Może kiedyś nasze życie było wartością, teraz powinniśmy myśleć o Ziemi. Płodząc dzieci jesteśmy krótkowzroczni. Jakie życie chcemy im dać w przeludnionym i zdewastowanym świecie?
+1
Katarzyna
# Katarzyna 10 lat temu
Ja mam 3 dzieci i nie wydaje mi się abym była "głupsza"od was drogie panie.A co do ziemi to nie martwcie się tak bo za 3 miliony lat i tak przestanie istnieć.To nie liczba ludzi ale zanieczyszczenia które produkują szkodzą naszej matce.
-1
mrymru
# mrymru 10 lat temu
prawda, intelektu nie da się mierzyć liczbą potomstwa, ale Tymciu więcej ludzi=więcej zanieczyszczeń i już dawno powinniśmy ograniczać rozród. To jednak byłoby wbrew kulturze konsumpcyjnej i ekonomii. Wciąż słychać o starzeniu się społeczeństw i niskim przyroście naturalnym. Te alarmujące informacje mają jedynie podłoże ekonomiczne. W tej machinie dzieci to przyszli podatnicy i konsumenci i nic poza tym. Równowagę na Ziemi zdołaliśmy już dawno naruszyć. W naturze wszelkie anormalne namnażanie gatunku nie jest dobre. Kurczą się przestrzenie dla lasów i dzikiej zwierzyny. Tu nie chodzi tylko o zanieczyszczenia, ale o to, że nie jesteśmy sami i wcale nie jesteśmy najważniejsi. Takie beztroskie produkowanie kolejnych osobników ludzkich to skrajna krótkowzroczność. Pieprzyć ekonomię, rządy i państwa. To tylko sztuczne, kulejące, bezduszne twory. Zapach trawy w maju, śpiew ptaków, śnieg w zimie, rechot żab bezcenne. Myślisz Tymciu, że Twoje wnuki i prawnuki nie zasługują na kontakt z naturą?
+2
zombria
# zombria 10 lat temu
dobra trochę uogólniłam. Pewnie jakieś kilka procent rodziców, to osoby inteligentne. Tymciu dałaś czadu tym, że liczba ludzi nie przekłada się chociażby na poziom zanieczyszczenia środowiska :D
Jesteśmy najgorszym z gatunków zwierząt i nie powinno się nas chronić. Natura usiłuje sobie jakoś z nami radzić, kolejne choroby, spadek płodności, ale my z uporem maniaka walczymy z nią. Czy to nie szczyt głupoty walczyć z naturą, będąc jej częścią.
0
kalina
# kalina 10 lat temu
jak już pisałam mam 52 lata.nie żałuję że mam 3 dzieci chociaż nie zawsze był łatwo.wcale nie uważam się za głupszą od tych powiedzmy innych.zawsze starałam się znależć chwilę dla siebie.teraz dzieci są dorosłe.najmłodszy jeszcze mieszka z nami.mam z nimi bardzo dobry kontakt.aja?chodzę na basen i od 9 lat na aerobik.czytam książki itp.teraz możemy pojechać np.na wczasy.na pewno nie jestem typem gosposi.
0
Katarzyna
# Katarzyna 10 lat temu
Głównie chodziło mi o to że 5 ludzi może zanieczyścić więcej środowiska niż 10 dbających o nie. :D
+1
mrymru
# mrymru 10 lat temu
trochę to śmieszne 5, czy 10 sztuk, gdy mowa o pladze, nadmiernym zagęszczeniu, zakłóceniu równowagi w przyrodzie... Gdyby szlag trafił 90% ludzkości, świat byłby piękniejszy. Nas zachęcają do rozpłodu, z obawy o system emerytalny, podatki i rozpędzoną machinę konsumpcji. Te sterty syfu, zanieczyszczone rzeki, hodowla i ubój zwierząt to tylko jedne z niewielu przejawów gównianej ludzkiej egzystencji. Nie da się cofnąć w rozwoju i odmówić sobie korzystania z technologii, ale można ograniczyć liczbę ludności i można sprawić, że będziemy żyć w większej zgodzie z naturą. Dla mnie robienie sobie gromadki dzieciaków, to prymitywne uleganie instynktom, a rzekomo my ludzie jesteśmy mądrzejsi od robactwa.
+1
Guest
# Guest 10 lat temu
Pisząc 5 czy 10 sztuk nie miałam na myśli konkretnej liczby ale porównanie ilości zanieczyszczenia.Jeśli chcesz żyć zgodnie z naturą to powinnaś mieć gromadkę dzieci bo tak cię stworzyła natura.Ja nie dlatego mam dzieci że tak chciał rząd.Gdybym ulegała instynktom to miała bym ich znacznie więcej i tym się różnię od robactwa.Może wcale nie jest to takie oczywiste że jeśli jak to napisałaś szlag trafił by 90% ludzkości, ziemię mógłby zdominować inny gatunek i wcale nie było by tak pięknie.
0
mrymru
# mrymru 10 lat temu
no cóż, należy przyjąć, że mamy zgoła odmienne zdanie i musi tak zostać :-)Jeśli chodzi o zakłócenie równowagi w przyrodzie przez inne gatunki, to bardzo rzadkie, bo natura ma swoje mechanizmy kontroli, a człowiek im się sprzeciwia.
Jestem ciekawa, który z gatunków zwierząt lub roślin z większą od ludzkiej determinacją z sukcesem może zdominować planetę.

Edyta: nie mam na myśli wirusów i tym podobnego syfu.
0
  • Seks i antykoncepcja
    Nie pieszczoty, nie wyrafinowana gra wstępna, nie przystojny mężczyzna, a smrodek pewnego grzybka potrafi dać kobiecie orgazm. Ot tak, bez
    3
  • 1
  • / 1
  • Kultura przez duże "K"
    Wystrugać dildo na własny użytek czy zająć się chałupniczą produkcją sztucznych penisów? - Mając w rękach Dildomaker możemy łatwo nadawać różnym
    6
  • 1
  • / 1
  • Czasem traktowana jak odpowiednik penisa, ale nie ma z nim wiele wspólnego, nie pełni funkcji wydalniczych ani wydzielniczych. - Łechtaczka organ
    Anatomia i fizjologia kobiety
    30
  • 1
  • 1
  • / 1

Nasza WAGINA używa sobie na ciasteczkach. Jeśli Ci to nie przeszkadza kliknij