Obserwuj nas


 

 

Inicjatorem akcji Condoms4Life jest organizacja „Catholics for Choice”, która opisuje swoje działania jako „głos katolików wierzących, że katolicka tradycja wspiera moralne prawo kobiet do przestrzegania własnego sumienia w sprawach seksualności i zdrowia reprodukcyjnego”. Katolicka kampania promująca bezpieczny seks, z powodzeniem prowadzona w wielu krajach, napotkała na opór hiszpańskich urzędników. W rezultacie w Madrycie zakazano publikacji materiałów promocyjnych Condoms4Life podczas Światowych Dni Młodzieży.

„Absurdalnym jest twierdzenie, że ta kampania jest obraźliwa. W wyniku tej nieuzasadnionej odmowy, młodzi ludzie przybywający na Światowe Dni Młodzieży nie będą mieli okazji zapoznać się z ważnym przekazem naszej akcji. Jest to międzynarodowe spotkanie, gdzie setki tysięcy młodych ludzi dostałoby komunikat, że stosowanie prezerwatyw może uratować życie.” – komentuje to zdarzenie przewodniczący organizacji „Catholics for Choice”, Jon O’Brien. W dalszych słowach odnosi się on także do słów Benedykta XVI, w których to papież stwierdza, że „prezerwatywa jest mniejszym złem niż zakażenie partnera wirusem HIV”. Papież Benedykt XVI w swej ostatniej książce jako przykład podaje prostytutki, jako osoby, które mogą używać prezerwatyw.
Choć słowa papieża nie świadczą o akceptacji kondomów jako środka antykoncepcyjnego, to jasnym jest fakt, iż zauważa on, że prezerwatywy mogą ratować życie – co tak naprawdę było przesłaniem spornej reklamy.

 

 

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

# Rafał 8 lat temu
Bezpieczny seks kojarzy mi się z utrzymywaniem stosunków seksualnych z jednym partnerem, wtedy do niczego nie jest potrzebna prezerwatywa. Bo chyba inteligentna osoba zanim rozpocznie życie seksualne z partnerem powinna wiedzieć czy może się od niego zarazić jakimś wirusem... Jeśli chodzi o częste zmienianie partnerów seksualnych, no to samo w sobie jest niebezpieczne i wtedy warto się prezerwatywą zabezpieczyć. Skoro katolicy z reguły preferują bezpieczny seks to po co taka kampania?
# Andrzejto 8 lat temu
Umiem czytać i doczytałem, że prezerwatywa ZMNIEJSZA ryzyko zajścia w ciążę jak również ryzyko przenoszenia chorób przenoszonych drogą płciową. Więc dlaczego propagatorzy prezerwatyw tego nie mówią?? Czyżby drobna manipulacyjka??
# lucyfer 8 lat temu
przecież w ulotkach dołączonych do prezerwatyw są zamieszczone stosowne informacje. Propagatorzy kondomów promują bezpieczniejsze rozwiązanie. To chyba lepsze niż brak zabezpieczenia?
# Rafał 8 lat temu
Takie rzeczy to w latach 20 dzieciom w szkołach wmawiali;)
Antykoncepcyjność prezerwatywy to mit - za szybko pękają;)
# win 8 lat temu
- "mit antykoncepcyjności" - Rafale gumę zakładamy na interes nie na kostropaty patyk.
- Jedyna sprawdzona metoda antykoncepcji to szklana wody zamiast stosunku.
- W szkołach mogą mówić co im się podoba, ale i tak większość młodzieży twierdzi, że stosunek przerywany jest bezpieczny...
- to co jest napisane w ulotce (gumki, tabletki) wszyscy czytają po fakcie
# Rafał 8 lat temu
a ja panu powiem, że stosunek przerywany jest tak samo bezpieczny jak używanie prezerwatyw;)
używanie prezerwatyw jest najbezpieczniejsze dla niepłodnych:)
żyjemy w XXI w. medycyna poszła tak do przodu, że płodność nie jest już tajemnicą i można ją określać co do sekundy. Niestety do tej pory nie stworzono jeszcze w 100% skutecznego środka antykoncepcyjnego...
# lucyfer 8 lat temu
toście się zagalopowali. Jeśli ignoranci czytają ulotki dołączone do gumek, czy tabletek anty- "po fakcie", to ich sprawa. Jeśli guma komuś pęka, to chyba coś zrobił nie tak. Wskaźniki Pearla i wieloletnie badania nad skutecznością metod antykoncepcyjnych to fakty, z którymi nie ma co polemizować facet, któremu gumka pęka.
Bezpieczny seks to używanie gumek. Lepszej metody jeszcze nie ma.
# Andrzejto 8 lat temu
Pozwolę sobie zacytować:
Prezerwatywy, jeśli są użytkowane zgodnie z omówionymi zasadami, należą do najskuteczniejszych metod zapobiegania niepożądanym ciążom. Wśród partnerów posiadających doświadczenie w stosowaniu prezerwatyw, współczynnik zawodności (Pearl'a) może być bardzo niski i osiągać wartość "2". Natomiast u osób niedoświadczonych, które dopiero zapoznają się z tą metodą, współczynnik Pearl'a może dochodzić nawet do "10" - "15" (czyli 10-15 ciąż na 100 kobiet, stosujących wyłącznie tę metodę antykoncepcyjną przez 12 miesięcy).
Więc dosyć jasno z tego wynika, że prezerwatywa nie jest najlepszym zabezpieczeniem. A na pewno nie dla osoby rozpoczynającej pożycie.
# Rafał 8 lat temu
Guma może pęknąć zawsze - na całą paletę gum średnio tylko 20 jest testowanych na szczelność, z czego 15 nie może pęknąć podczas testów, wtedy idzie w obrót.
# win 8 lat temu
może zatem czas się podwiązać?
# Rafał 8 lat temu
W moim przypadku to nie potrzebne:)
# Olaryur 8 lat temu
Oj Rafał!
I takie właśnie "średniowieczne" poglądy to wciąż niestety norma w naszym kraju! A potem dziewczynki myślą, że jak właśnie nie są płodne, to już nie muszą się zabezpieczać, bo w ciąże nie zajdą. A edukacja o chorobach - po fakcie!
No i z tym określaniem płodności kobiet co do sekundy - dobrze, że jesteś gościem, bo pewnie już byś miał niezłą gromadkę dzieciąt! Chyba, że jesteś taki chojrak tylko w gębie, to by wyjaśniało skuteczność rzekomo stosowanych przez ciebie metod antykoncepcyjnych.
Katastrofa!
# Olaryur 8 lat temu
I jeszcze jedno - albo źle ją nakładasz, albo używasz niewłaściwego rozmiaru. Jednak przyjmij do wiadomości, że nie wszystkim prezerwatywy pękają - twoje poglądy są mocno subiektywne.
Jednak to niezwykle ujmujące, że porównujesz skuteczność prezerwatyw do stosunku przerywanego - tak z własnych doświadczeń - zapytam??? Zapewne stosujesz obie metody zamiennie, wnioskuję, że guma ciągle ci pęka, a i tak partnerki (partnerka?) w ciąże nie zachodzi??? Czy też może mają po tyle samo dzieci???
# Andrzejtoandrzejt 8 lat temu
Zakładasz warunki idealne. A prezerwatywa jest traktowana jako zabezpieczenie w czasie seksu przypadkowego. Odbywającego się gdzieś w warunkach "polowych", często pod wpływem alkoholu lub narkotyków. I pod wpływem emocji. Które nie sprzyjają dbałości o tak istotne szczegóły jak prawidłowe jej założenie itp. Poza tym, jak widzę jesteś następnym do którego nie dotarł fakt istnienia googli. Młodzież doskonale wie co i jak. A że tej wiedzy często nie stosuje, to inna bajka. Ty też zawsze jesteś taki doskonale zorganizowany? Wszystko zawsze i wszędzie zapięte na ostatni guzik??