Obserwuj nas

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

# mrymru 11 lat temu
trudno jest chyba stwierdzić czy człowiek jest mono- czy poligamiczny. W każdym związku pojawia się z czasem rutyna i co wówczas? Dezercja, czy walka z codziennością. Ciekawe jaki podejście do tego mają Waginowiczki i Waginowicze.
# pan Tofel 11 lat temu
No wszystko fajnie, ale wydaje mi się, że życie jest bardziej złożone niż opisane tu biologiczne strategie doboru partnerów. Co jeśli żadnemu z obojga partnerów nie zależy na przedłużaniu gatunku? Potomek to tylko skomplikowanie sobie życia. Prawda jest taka, że gdy pojawia się ów potomek to my automatycznie przestajemy być lub musimy przestać być dziećmi. Rezygnacja z prokreacji na rzecz wolności to dla mnie wybór oczywisty. Więc kochajmy się do woli z jednym czy nawet setkami partnerów ale nie ładujmy się w dzieciaki - a wtedy życie będzie naprawdę prostsze.
# mrymru 11 lat temu
w kwestii prokreacji Panie Tofel, zgodzę się - dzieciak to morderca związku. Artykuł jednak nie traktuje tylko o samej prokreacji, a raczej o podświadomych motywach, którymi kierujemy się w życiu seksualnym. Wiadomo, że w większości wypadków aktów płciowych nie kierujemy się chęcią rozmnażania. Jednak partnerów seksualnych często dobieramy sobie według prymitywnych kryteriów (co jednak nie jest regułą, zwłaszcza w przypadku tych naprawdę myślących osobników ludzkich) To tylko moje skromne zdanie
# jurny_gburny 11 lat temu
nie da się ukryć, podświadomie lub świadomie większość lasek leci na kasę, a facet szuka krągłej dupci i całej tej reszty fizycznych walorów partnerki. Gdzieś tam w szeregach obu płci są nieliczne jednostki skupiające się na intelekcie i "wnętrzu" (nie chodzi o penetrację). Osobiście lubię ładne i mądre, bo głupota mnie odrzuca.