wagina logo

IRM - album Charlotte Gainsbourg i Becka Hansena

  • Napisane przez 
  • Posted on:  sobota, 01 maj 2010 | Komentarzy (1)

Trzeci album Charlotte Gainsbourg udowadnia, że w przypadku tej aktorki romans z muzyką nie jest fanaberią.



gainsbourg i beckSławna córka słynnych rodziców chyba odziedziczyła fascynacje i talenty.  Już poprzednia płyta francuskiej aktorki i wokalistki narobiła sporo zamieszania. „5:55” nagrana m.in. przy współpracy duetu Air, Jarvisa Cockera (eks-Pulp) w roli tekściarza i Nigela Godricha (producent Radiohead) za konsoletą, wprawiła w zachwyt krytyków po obu stronach Atlantyku. Teraz zamiast posiłkować się duetami i gościnnymi występami Charlotte postawiła na Becka Hansena. On jest główną maszyną napędzającą album IRM i odpowiada za popełnienie wszystkich piosenek, produkcję, a miejscami też wokal.
Muzyk zajął się nawet zmiksowaniem całego materiału. Nie dziwi więc „beckowski” klimat kameralnych, ciepłych brzmień o klasycznym charakterze. Album przesączony jest przystępną, nastrojową muzyką, której prostota jest z wyczuciem urozmaicona intrygującymi detalami (nonszalancka maniera wokalu, industrialne sample, odgłosy natury).
Usypiające partie muzyczne są przełamane niepokojącymi harmoniami, wprowadzającymi w uporządkowany klimat ślady opętania. Te burzące spokój detale są prawdopodobnie wpływem pracy aktorskiej Charlotte. W wywiadach udzielanych przed premierą płyty Gainsbourg przyznała, że większość utworów na nową płytę powstało podczas kręcenia zdjęć do „Antychrysta” Larsa Von Triera, w którym Francuzka u boku Willema Dafoe wciela się w rolę opętanej kobiety. Słuchając ostatniego albumu Charlotte trudno oprzeć się wrażeniu, że spotkanie Von Triera nie wywarło wpływu na jej muzyczną ekspresję.
Mimo pewnej dawki niepokoju i lekkiej przekory, album idealnie nadaje się na spokojne wieczory w kapciach.

Wagina jak łyk wina. Rozkoszuj się nią ze znajomymi ekstatycznie, orgiastycznie.
4.6 na 5 na podstawie 238 głosów

Komentarze są obecnie wyłączone

Komentarze   

jurny_gburny
# jurny_gburny 9 lat temu
płyta faktycznie niezła i świetny klip do "Heaven Can Wait". Nie dziwię się, że album IRM znalazł swoje miejsce w serwisie Wagina. Bardzo kobieca ta płyta, intrygująca, trochę rozerotyzowana, momentami intymna.
0
  • Seks i antykoncepcja
    Nie pieszczoty, nie wyrafinowana gra wstępna, nie przystojny mężczyzna, a smrodek pewnego grzybka potrafi dać kobiecie orgazm. Ot tak, bez
    3
  • 1
  • / 1
  • Kultura przez duże "K"
    Wystrugać dildo na własny użytek czy zająć się chałupniczą produkcją sztucznych penisów? - Mając w rękach Dildomaker możemy łatwo nadawać różnym
    6
  • 1
  • / 1
  • Czasem traktowana jak odpowiednik penisa, ale nie ma z nim wiele wspólnego, nie pełni funkcji wydalniczych ani wydzielniczych. - Łechtaczka organ
    Anatomia i fizjologia kobiety
    30
  • 1
  • 1
  • / 1
Newsletter

dołącz do grona ponad 8 000 subskrybentów i nie trać kontaktu z WAGINĄ

Nasza WAGINA używa sobie na ciasteczkach. Jeśli Ci to nie przeszkadza kliknij