Przez lata reklamy tamponów i podpasek posługiwały się eufemizmami. Gdy jednak jeden z najstarszych producentów podpasek postanowił przełamać komercyjną hipokryzję, zawrzało a reklamy, w których pada słowo „wagina” spotkały się z ostracyzmem. Jak donosi "New York Times”, większość amerykańskich stacji telewizyjnych odmówiła emisji reklamy.
Nawet gdy firma Kotex zastąpiła problematyczne słowo "wagina" określeniem "tam na dole" (ang. "down under"), stacje wciąż konsekwentnie nie chciały emitować reklamy. Musiano więc zrezygnować z pomysłu.
Bojkot medialny sprowokował Amandę Hess, do złośliwego skomentowania sytuacji na blogu The Sexist na stronach Washington City Paper. "Teraz reklama nie zawiera żadnych nawiązań do kobiecych genitaliów - wiecie, tego miejsca gdzie się wkłada pier*** tampon" napisała Hess.
Kotex nie pozostał bierny wobec tej niezrozumiałej dyskryminacji i wypuścił film, który parodiuje obrazy używane w innych reklamach tamponów i podpasek - kobiety uprawiające jogę w białych legginsach, tańczące radośnie i kręcące się w kółko czy też galopujące po plaży na białym koniu. Te błogie obrazy są wzbogacone komentarzem kobiety, która początkowo na wzór przekłamujących reklam, opisuje swoje niezwykłe doświadczenia menstruacyjne słowami:
- Co czuję gdy mam okres? Kocham to. Chcę trzymać w rękach coś miękkiego, na przykład mojego kota. Czuję się czysta. Czasem chcę po prostu biec po plaży - mówi w reklamie młoda kobieta. Jej wypowiedzi sa przeplatane ujęciami miauczącego kota, płatków róż i dziewczyny biegnącej w białej sukience wśród fal morskich. - Reklamy w telewizji są naprawdę pomocne, bo stosują w nich ten niebieski płyn. Wtedy myślę: Aha! To właśnie powinno się zdarzyć! - dodaje z uśmiechem. Pod koniec na ekranie pojawia się napis "Dlaczego reklamy tamponów są tak idiotyczne?".
- To dość zabawne, bo cały klip jest o cenzurze - mówiła Merrie Harris, dyrektorka agencji reklamowej, która produkowała film - Cała ta sfera jest pełna eufemizmów, wręcz protekcjonalizmu. My mówimy: dosyć z
eufemizmami. Tampon nie jest brzydkim słowem. Wagina też nie - podsumowała Harris.
- Reklamy środków higieny intymnej dla kobiet są bardzo wysterylizowane i oddalone od tego, czym naprawdę jest okres - stwierdziła z kolei Elissa Stein, autorka książki o kulturowej historii menstruacji - Nigdy nie widać łazienki, nigdy nie widać kobiety korzystającej z tych produktów. Nigdy nie pokazują kogoś kto ma problemy, albo wypryski na twarzy lub łzy w oczach. Zawsze są tylko radosne, rozbawione i uprawiające sport kobiety.
Oprócz reklam w telewizji Kotex zainicjowała też kampanię w prasie. Na jednym ze zdjęć widać samochód jadący po drodze. Nad nim znajduje się napis "Przyczepiłam tampon do kluczyków, żeby brat nie zabrał mi samochodu. Podziałało".
źródło: Tokfm.pl
Reklamy Kotex z udziałem Bobra:
| « poprzednia | następna » |
|---|










Komentarze
a z ciebie chamski troll i chyba mizogin
Pomyśleć, że pierwsze chwile życia spędziłeś we krwi macicznej, z krwawym łożyskiem przytwierdzonym do ciała. fuj
do obejrzenia jest spot będący odpowiedzią na bojkot medialny. Spot ten rozprawia się z komercyjnym stereotypem miesiączki.
@grok, krew praktycznie nie pachnie, a jak już masz takie fiksacje zapachowe, to sztachnij się swoją spermą. Ta to ma zawsze intensywną woń i nie pachnie kwiatkami
Podobno fotograficy z ekipy Playboya mawiają: "bez bobra sesja niedobra"
Z jednej strony jakoś tam rozumiem, że ktoś nie chce oglądać reklam mówiących wprost o miesiączkach, bo ja sama mam odruch wymiotny, gdy widzę reklamy o wzdęciach, biegunkach, twardych dowodach, wszach i takich tam, chociaż to też normalna rzecz... Z drugiej jednak śmieszy mnie i denerwuje, że okres to tabu, a niebieski płyn symbolizuje krew. Przecież to głupie! Miesiączka to miesiączka, a nie jakiś tam reklamowy płyn!
Drażni mnie też przedstawianie okresu w sposób bezbolesny. Panienki fikają, cieszą się jak nie wiem, bo kupiły se alwaysy i "te dni stały się lepsze". Rany, "TE DNI" nie będą lepsze dzięki podpaskom...
rodzicom łatwiej tłumaczyć dziecku do czego służy penigra, niż powiedzieć po co kobiecie podpaska